Co roku, pierwszego dnia lata, w całej Ameryce po lasach i parkach narodowych rozbiegają się grupki entuzjastów natury. Całkowicie nago. To święto nazywają Naked Hiking Day.
- Nie ma sposobu, żeby to opisać. Trzeba tego doświadczyć - mówi Andrew Williams z Warren, PA, który po raz pierwszy spróbował niecodziennej rozrywki kilka lat temu. - Nie ma w tym nic zdrożnego, żadnych podtekstow erotycznych. Po prostu czysta przyjemność - dodaje.
W tym roku letnie przesilenie przypada na weekend. W niedzielę. I w Dzień Ojca.
Dlatego turyści, którzy wolą się ubrać na leśną wycieczkę nie są zbyt szczęśliwi.
Strażnicy i policja ostrzega, że ci, którzy zostaną złapani na bieganiu nago po lesie mogą zostać oskarżeni o akt obnażania się.
Również kierownictwo szlaku Appalachów na którym czasami turyści napotykali fanów natury, ostrzega przed rozbieraniem się w miejscach publicznych.
- To jest po prostu niegrzeczne - mówi Brian King, rzecznik prasowy Appalachian Trail Conservancy w Harpers Ferry, WV - w weekend dużo ludzi wybiera się na spacery lub piesze wycieczki. Często to są całe rodziny z dziećmi lub grupy skautów.
Z kolei policja twierdzi, że tego dnia nagich turystów widzi tak mało, że w zasadzie nie jest to zbyt wielki problem.
- To jest bardzo rzadkie. Być może dlatego, że to są ogromne przestrzenie, w których naprawdę trudno jest kogoś znaleźć - mówi kapitan Woody Lipps, któremu podlegają, leżące częściowo na szlaku Appalachów, lasy państwowe George Washington i Jefferson w Virginii.
Strażnik Tammy McCorkle z, zarządzanej przez stan Maryland, South Mountain Recreation Area, przyznaje, że do zeszłego roku w ogóle nie słyszał o Naked Hiking Day. W ubiegłym roku turyści donieśli mu o grupie nagich mężczyzn przy Szlaku Appalachów, ale zanim do nich dotarł - wszyscy byli już w ubraniach. Ośmiu mężczyzn, którzy przyznali się do chodzenia nago, dostało od niego ostrzeżenia.
- Wiemy, że ten dzień przypada na letnie przesilenie - mówi McCorkle - i że jest to coś w rodzaju tradycji wśród ludzi, którzy przemierzają cały Szlak Appalachów.
Naga turystyka jest znacznie bardziej popularna w Europie, choć też nie wszędzie jest mile widziana. W kwietniu, po tym jak po okolicy zaczęły chodzić dziesiątki, ubranych tylko w buty i skarpetki, niemieckich turystów, w miasteczku Appenzell w Szwajcarii przegłosowano zakaz chodzenia nago po szlakach turystycznych.
Zwolennicy nagiej turystyki twierdzą, że nie robią tego, by straszyć ludzi.
- Schodzę ze szlaku, żeby mnie nikt nie widział - pisze w swoim blogu Shane Steinkamp z Nowego Orleanu - bardzo cenię sobie wolność chodzenia tak, jak chcę, ale również mam pełną świadomość tego, że mogę zaskoczyć innych ludzi, którzy wcale nie muszą rozumieć mojego sposobu na kontakt z naturą.
Shane zaczął swoje nagie wędrówki wiele lat temu, po tym, jak jako mały chłopiec nago opalał się nad jeziorem.
Z kolei Andrew Williams zaczął od chodzenia nago po domu.
- Chodziłem bez ubrania po swoim domu. I z czasem chodzenie po domu zmieniło się w nagie wyprawy do lasu. Ani się obejrzałem a już chodzę z plecakiem po szlakach turystycznych - mówi.
Williams najczęściej wędruje po North Country National Scenic Trail, który rozciąga się między stanem Nowy Jork a Północną Dakotą.
Obydwaj mężczyźni mówią, że najczęściej mają na sobie tylko buty. Czasami kapelusz, jeśli wymagają tego warunki. Polecają też smarowanie się kremami ochronnymi i preparatami odstraszającymi owady.
Jonathan Jones, 33-letni technik dentystyczny z Waynesboro, VA dodaje, że chodzenie nago ma też nietypową zaletę: na gołym ciele dużo łatwiej zauważyć kleszcze.
W internecie:
Hiking Naked: www.hikingnaked.com
Appalachian Trail Conservancy: www.appalachiantrail.org
mar(ap)





