
Budżet Kalifornii jest w opłakanym stanie. Co gorsza, gubernator Schwarzenegger nie ma lepszego pomysłu na jego ratowanie niż obcinanie kolejnych wydatków. W efekcie Kalifornii grozi zamknięcie 220 parków stanowych a 6 z nich - może zostać odebranych stanowi przez rząd federalny.
Urzędnicy stanowi ogłosili w zeszłą środę, że wciąż starają się uniknąć groźby przejęcia przez rząd federalny 6 parków stanowych, które zdecydowano się zamknąć w celu ratowania budżetu stanu.
Dyrektor Parków Narodowych, Jonathan Jarvis, ostrzegł gubarnatora Schwarzeneggera, że 6 parków stanowych, które chce zamknąć leży na dawnych ziemiach federalnych i rząd może je odebrać Kalifornii, jeśli ta nie jest w stanie zapewnić, że będą otwarte.
Parki, które wkrótce mogą zostać odebrane Kalifornii to: były ośrodek dla imigrantów na Angel Island w zatoce San Francisco, szczyt góry Mount Diablo na którym kiedyś marynarka wojenna miała stację radarową, Point Sur State Historic Park na północnym wybrzeżu Kalifornii oraz trzy plaże: Fort Ord Dunes niedaleko Monterey, Point Mugu State Park przy Malibu oraz Border Fields przy granicy z Meksykiem.
Gubernator zaproponował zamknięcie 220 parków stanowych w Kalifornii. W pozostałych 59, które mają jeszcze inne źródła finansowania, zostaną ograniczone godziny otwarcia. Zdaniem Schwarzeneggera da to oszczędności rzędu 143 milionów dolarów. Propozycja jest rozważana bardzo poważnie, gdyż obecnie deficyt Kalifornii wynosi około 26 miliardów dolarów.
Schwarzenegger odrzucił propozycję demokratów, by stworzyć 15-dolarową dopłatę w do rejestracji samochodów. Pieniądze uzyskane z tych dopłat mogły by przynajmniej w części sfinansować działanie parków stanowych.
Jednak całkowite zamknięcie parków stanowych nie dość, że grozi odebraniem kilku z nich przez rząd federalny to jeszcze - może spowodować, że Kalifornia zostanie pozbawiona dotacji federalnych na rekreację. Od 1965 roku Kalifornia dostała od rządu 286 milionów dolarów na rozbudowę 65 parków stanowych.





