Pasażerowie tego samego lotu mogą mieć bilety w cenach tak różnych, że ich porównanie co wrażliwszych doprowadzi do niechybnego wstrząsu. Im bliżej świąt, tym więcej trzeba zapłacić za podróż, a różnice są naprawdę pokaźne.
Tak naprawdę ceny biletów na przeloty w okresie świątecznym zaczęły rosnąć już pod koniec lata. Co prawda są wciąż o ok. 4% niższe niż rok temu, ale wszystko wskazuje na to, że do świąt nadrobią tę stratę.
Rok temu było zupełnie inaczej: prawie wszystkie linie lotnicze stawały na głowie, by sprzedać miejsca w swoich samolotach, nawet bo obniżonych cenach. Ci, którzy zwlekali z kupnem biletu, mogli skorzystać z fantastycznych zniżek. W tym roku jednak - może ich czekać przykra niespodzianka.
Pod koniec października większość przewoźników zwiększyła ceny swoich biletów o około 10 dolarów. W okresie świątecznym do biletów doliczy się 20-dolarową dopłatę.
Tim Parsons z internetowego serwisu BestFares porównał ceny biletów na święta kupowanych na początku lipca i listopada. Niektóre, na ten sam lot, z nich wzrosły nawet o 50%!
W porównaniu z zeszłym rokiem najbardziej wzrosły ceny biletów w okolicach świąt Thanksgiving: są około 2% wyższe niż rok temu, ze średnią ceną około $351. Lot na święta Bożego Narodzenia jest nieznacznie tańszy niż rok temu, ze średnią ceną $370 za bilet powrotny - wynika z danych serwisu Bing Travel.
Zdaniem Joela Grusa z Bing, ceny biletów zaczęły wyraźnie rosnąć pod koniec października i już wkrótce należy spodziewać się, że za wylot w święta lub na Nowy Rok zapłacimy co najmniej tyle, co w zeszłym roku.





