Hawaje mogą stać się pierwszym stanem Ameryki w którym podróżujący w przestrzeni kosmicznej, by przemieścić się z jednego miejsca w drugie będą używać samolotów rakietowych.
Planiści przewidują, że w przyszłości lecąc na przykład z Wielkiej Wyspy na Oahu, samoloty kosmiczne będą startować z jednego miejsca, wzniosą się w przestrzeń kosmiczną i wylądują w innym. Za dziesięć lat skok z Hawajów do Japonii potrwa około 45 minut.
- Lecąc nad archipelagiem Hawajów mamy zupełnie inne spojrzenie na planetę, niż wtedy gdy wznosimy się ze stałego lądu – mówi Chuck Lauer, wiceprezes Rocketplane Global, rozwijającej się firmy z Oklahoma City. - Widzi się Błękitną Planetę.
Urzędnicy odpowiedzialni za turystykę na Hawajach doceniają potencjał w reklamowaniu turystom już dziś przyszłych podróży w kosmosie, jednak nie jest jasne, czy gubernatorka Linda Lingle pozwoli na zaanagżowanie dużych sum pieniędzy w chwili, gdy stan ma problemy budżetowe i być może będzie musiał zwolnić wielu pracowników rządu.
Na razie nowe przepisy pozwalają władzom stanowym wydać 500 tysięcy dolarów na ubieganie się o licencję na budowę lotniska kosmicznego, co jest pierwszym krokiem w kierunku tworzenia na wyspach możliwości komercyjnych lotów kosmicznych.Lingle sygnalizuje, że albo podpisze ustawę w tym miesiącu, albo pozwoli na uchwalenie nowego prawa bez jej podpisu. Może jednak wstrzymać wydawanie pieniędzy nawet jeśli nowa ustawa zacznie obowiązywać.
Jeśli plan się uda, turyści będą płacić 200 tysięcy dolarów za tygodniowy pakiet obejmujący trening przygotowujący do lotu, mieszkanie w kurorcie i krótkie loty próbne symulujące stan nieważkości. Po tych przygotowaniach turysta wsiądzie do pięcioosobowego samolotu rakietowego startującego poziomo, który wzniesie się na wysokość 40 tysięcy stóp (12 tysięcy metrów), rakiety odpalą i przyspieszą do 3500 mil/godz., samolot na kilka minut osiągnie stan nieważkości 62 mile nad Ziemią, a potem wróci na lotnisko.
Samolot rakietowy wygląda jak średniej wielkości odrzutowiec biznesowy. Samolot wciąż znajduje się fazie projektowania. Jego budowa zacznie się za półtora roku w Burns Flat w Oklahomie.
Jim Crisafulli, dyrektor stanowej agencji rozwoju lotnictwa kosmicznego jest pewien, że wielu ludzi przyjedzie na Hawaje by polecieć w Kosmos. – Nawet nie mrugną okiem wydając takie pieniądze. To doświadczenie będzie dodawało duszy wiele energii.
Hawaje byłyby ósmym stanem, który otrzyma licencję na lotnisko kosmiczne. Cały proces zabierze około trzech lat, więc pierwsze loty nie odbędą się przed rokiem 2012.Firmy zajmujące się lotami kosmicznymi chciałyby, aby używać ich nie tylko jako atrakcji turystycznej, ale i środka transportu.
Hawaje mogłyby użyć juz istniejących pasów startowych na Oahu i Wielkiej Wyspie. Stanowa koordynatorka do spraw turystyki, Marsha Wienert stwierdziła, że licencja na budowę lotniska kosmicznego wymaga zbadania wpływu samolotów kosmicznych na środowisko naturalne.
- W tej sprawie staram się być jak najbardziej neutralna i zachować jak największy spokój – powiedziała. - Gdy planujemy przyszłość, powinniśmy rozważyć wszystko dokładnie i mam nadzieję, że raport na temat wpływu na środowisko pokaże, że jest to okazja, z której należy skorzystać.
Lauer stwierdził, że samoloty kosmiczne nie będą szkodziły środowisku, ponieważ napędzać je będzie płynny tlen i syntetyczne paliwo do odrzutowców.
- Wiele firm turystyki kosmicznej, między innymi Rocketplane jest zainteresowanych Hawajami, mówi John Strom, wiceprezes Enterprise Honolulu, ośrodek rozwoju ekonomicznego na Oahu. Firmy wiedzą, na podstawie swych badań, że mogą spodziewać się na rynku hawajskim dużych zysków. Strom, pilot samolotów prywatnych powiedział, że turyści kosmiczni zrozumieją, jak bardzo Ziemia jest krucha, jak łatwo ją zniszczyć.
- Im wyżej się wznosimy, tym staje się ona mniejsza. Ma się wtedy poczucie, że ta delikatna błękitna kulka, na której żyjemy jest naprawdę czymś wyjątkowym.
W internecie:





