Jesteś w: Kierunki Hawaii Znikające hawajskie plaże

Przewodnik po USA - kierunek:us

Reklama
Reklama

Znikające hawajskie plaże

Labels: Hawaii

Kailua Beach, Hawaje, foto: flckr/o0maldita0o

Jenn Boneza pamięta czasy, kiedy plaża w jej miasteczku była tak szeroka, że ludzie mogli budować na niej zamki z piasku.

Według geologów już 70 procent plaż na Kauai ulega erozji, foto: flickr/Shayan (USA)- Tu była naprawdę przepiękna plaża - mówi 35-letnia matka dwójki dzieci - a teraz, gdzie na nią nie spojrzeć, praktycznie jej nie ma.

To samo, co na plaży w Kailua, słonecznej, nadmorskiej dzielnicy Honolulu, dzieje się praktycznie na każdej wyspie na Hawajach.

Geolodzy szacują, że 70 procent plaż Kauai ulega poważnej erozji, na przykład Oahu już straciła 1/4 swoich plaż. Ostrzegają też, że problem będzie się znacznie pogłębiał w nadchodzących dziesięcioleciach, w miarę jak przez efekt cieplarniany coraz szybciej zacznie się podnosić poziom wody w oceanach.

- Najprawdopodobniej sytacja stanie się poważna, że będziemy w stanie skupić się na ratowaniu tylko wybranych plaż. Resztę trzeba będzie spisać na straty - mówi Dolan Eversole, geolog zatrudniony przy morskim grancie na Uniwersytecie w Hawajach.

Możliwość utraty tak dużej ilości plaż jest groźna dla Hawajów na wielu poziomach. Wielu turystów przyjeżdża tu właśnie z powodu przepięknych plaż, na których można wypoczywać lub spacerować całymi milami. Goście zostawiają na Hawajach ponad 11 miliardów dolarów rocznie czyniąc turystykę najpoważniejszym pracodawcą na wyspach.

Wakacje na Karaibach - 65% zniżkiZnikające plaże przynoszą też spore zamieszanie w środowisku naturalnym, pozbawiając zwierzęta i rośliny naturalnego miejsca do życia. Hawajskie foki, od lat na liście gatunków zagrożonych, rodzą i wychowują swoje młode na plażach. Zielone żółwie morskie w piasku składają swoje jaja.

Chip Fletcher, profesor geologii na Uniwersytecie na Hawajach, mówi, że do tej pory naukowcy nie zauważyli, by globalne ocieplenia spowodowało przyspieszone podnoszenie się poziomu wody w oceanach.

Erozja plaż, którą obserwujemy teraz, jest raczej efektem kilku czynników, w tym stopniowego podnoszenia się poziomu wody, który najprawodobodobniej rozpoczął się jeszcze w XIX wieku.

Inne przyczyny to sztormy oraz efekt działań człowieka, tak jak na przykład zabudowywanie brzegów, zabezpieczanie zatok, czy modyfikowanie ujść strumieni. Każda z tych nienaturalnych konstrukcji ma wpływ na poruszanie się piasków.

Jednak najbardziej niebezpieczne w ciągu najbliższych dziesięcioleci może się stać nagłe przyspieszenie podnoszenia się poziomu wody w oceanach spowodowane efektem cieplarnianym. Szacuje się, że za 100 lat woda będzie o 1 metr wyżej niż obecnie, odbierając znaczne fragmenty lądu.

Fletcher twierdzi, że 60 do 80 procent wybrzeża w całym kraju ulega znaczącej erozji. Ten problem jest szczególnie dotkliwy na Hawajach, ponieważ gospodarka i styl życia mieszkańców w bardzo dużym stopniu zależą właśnie od zdrowych plaż.

Stan robi więc wszystko, by ratować swoje plaże. W Waikiki rząd nawiązał współpracę z hotelami, by móc uruchomić ogromny projekt przepompowania piasku z głębi morza. Koszt tego przedsięwzięcia wyniesie 2 do 3 milionów dolarów.

Sam Lemmo, stanowy administrator w urzędzie ochrony wybrzeża, mówi, że dla każdej plaży trzeba będzie dopasować inną metodę ratunku.

Najprawdopodobniej zostaną już porzucone nadzieje uratowania plaż w Lanikai i podmiejskim Ewa beach na Oahu. Tam morze dochodzi już do falochronów i plaże są praktycznie zniszczone.

To samo będzie najprawdopodobniej dotyczyć plaż, wzdłuż których biegną autostrady lub inna ważna infrastruktura miejska. Tam, gdzie nie ma jeszcze falochronów - trzeba będzie wybudować nowe.

Niestety, falochrony są złem koniecznym. Chronią, co prawda, fragment brzegu, ale w znaczący sposób zakłócają przepływ wody i piasku, narażając resztę plaż na zwiększoną erozję.

Tam, gdzie do tej pory nie dotarł ze swoimi budowami przemysł turystyczny, stan chce pozostawić wybrzeże w stanie nienaruszonym. Tak stało się z niedawnymi planami developera z Florydy, który ogłosił plan wybudowania osiedla luksusowych domów na piasczystych wydmach w Kahuku na północy Oahu.

- Na tę wieść po prostu dostaliśmy szału i uruchomiliśmy wszystkie możliwości zablokowania tego projektu. Na szczęście developer wycofał się - mówi Lemmo. - Staramy się bardzo, by nie dopuścić do rozbudowy miejsc, które do tej pory są nienaruszone.

Pracownicy grantu morskiego na Uniwersystecie na Hawajach zatrudnili konsultanta, by opracować skuteczną metodę przed grożącym wyspom podniesieniem się poziomu wody w oceani o 1 metr. Stan ma nadzieję, że już wkrótce powstanie konkretny plan ratowania hawajskich plaż.

Być może na Kailua, gdzie nie ma falochronów, a gdzie wzdłuż wybrzeża stoją wielomilionowe domy, wygra metoda wybierania mniejszego zła.

Fletcher proponuje, by wybrać miejsca, które zostałyby wykupione od właścicieli. Następnie stan zburzyłby budynki i pozwolił, by miejsce pokryły plaże. Mówi, że jeśli erozja plaż będzie postępowała nadal, coraz więcej ludzi zacznie rozważać możliwość wybudowania falochronu.

- To będzie bardzo ważny sygnał - mówi Fletcher - jeśli pozwolimy, by pierwszy właściciel domu postawił falochron, praktycznie będziemy się musieli liczyć z tym, że za kilkadziesiąt lat nie pozostanie po naszej plaży żaden ślad.

 

kierunki

Kalifornia

Kalifornia